niedziela, 5 kwietnia 2015

3

Zasnęłam bez problemu, rano obudził mnie głośny alarm z telefonu. Od razu sprawdziłam czy coś dostałam. Zero. Dziwi mnie to, jak szybko o mnie zapomniał. Już wiem, że zmienię miejsce zamieszkania na Londyn, ale napewno nie pozwolę sobie na kolejną sad story, w której główną rolę będę grała ja i on.
Koniec rozpaczania. Wytarłam łzy z policzka i postanowiłam ubrać się. Zeszłam na śniadanie, musiałam porozmawiać z rodzicami o moich planach.
-Hej. Chcesz tosty? -Spytała mnie mama, jak zwykle coś pichciła.
-Tak. Mamo, muszę z wami porozmawiać.
-Co się dzieje? -Nagle zauważyłam tatę.
-Wracam do Londynu, na stałe.
Cisza. Patrzyli na mnie smutno, po chwili tata mnie przytulił.
-Jesteś dorosła, to już twoja decyzja. Obyś tylko znów się nim nie rozczarowała. -Powiedział.
-Tato, to koniec. -odparłam.
Przez resztę śniadania opowiadałam im o tym, czym zamierzam się zająć po rzuceniu studiów tutaj. Cieszyło mnie, że mi kibicują.
Minęła 13, postanowiłam przejść się przez centrum. Był drugi dzień świąt, ale widziałam dużo spacerujących rodzin. Było dość ciepło, świeciło słońce. Usiadłam na ławce, żeby zawiązać buta, obok ktoś siedział. Spojrzałam, to był chłopak z wczoraj. Znów ubrany na czarno, w koku. Spojrzał na mnie. Miał brązowe oczy, pomimo to widziałam w nich coś bardzo podejrzanego. Musiał się wystraszyć tego, w jaki sposób zaczęłam go analizować wzrokiem, ponieważ odszedł pośpiesznym krokiem. Nigdy obca osoba nie robiła na mnie takiego wrażenia, wydawał mi się jakiś bliski. Ze swoimi myślami postanowiłam pójść do domu, powoli przerażało mnie to wszystko. Nagle dostałam smsa "Tak bardzo tęskniłem za tymi oczami". Wstałam z ławki oszołomiona. Co to wszystko ma znaczyć? Czy to wszystko tyczy się tego chłopaka? Bałam się, jak nigdy i czym prędzej pobiegłam do domu.
HARRY
Wróciłem do hotelu i ściągnąłem z siebie wszystko. Usiadłem na łóżko.
Musiałem to zrobić, już jej nie zostawię. Nie chce mnie znać, ale nie pozwolę sobie, aby o mnie zapomniała. Nie mam pojęcia co planuje, ale niedługo musiałem wracać do Londynu. Wszedłem na jej facebooka, zauważyłem zmianę statusu:
Wolny.
Jak to? Przecież spotyka się z tym swoim Maxem. Pozatym zobaczyłem kolejną zmianę. Mieszka w Londynie? Wychodzi na to, że wraca! Ucieszyłem się bardzo, lecz po chwili mój entuzjazm upadł. Wiedziałem, że to już nie jest związane z nami. Walnąłem poduszką o ziemię.
Kurwa mać. Dlaczego ona mi to robi?  Jest wolna, wraca do mojego miasta i mnie kocha. Czy to jakaś gra?
-Jeszcze się przekonasz, zatęsknisz. -Rzuciłem przez z zęby i poszedłem ściągnąć soczewki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz